Where the world comes to study the Bible

Twój osobisty „strażnik serca”

Related Media

Tłumaczenie: Hanna Kowalczyk

Modlitwa jest najstarszą, najpowszechniejszą i najbardziej emocjonalną ekspresją religijnego intelektu. Dotyka ona nieskończenie odległych krańców, ponieważ jest jednocześnie najprostszą formą mowy, której próbują nawet usta niemowląt i najwyższej jakości dziełem sztuki, która dociera do Majestatu na wysokości. Jest ona naprawdę życiodajnym oddechem chrześcijanina i jego codziennym powietrzem. – J. Oswald Sanders (poprzedni dyrektor Zagranicznej Organizacji Misyjnej).

Istotnie! Modlitwa jest żywą krwią odrodzonego serca. Dla dojrzewającego chrześcijanina jest tak naturalna, jak oddychanie powietrzem i podobnie jak generalnie ludzka dusza, rozwija się pośród wielkich prób i zmagań. Jednak obawiam się, że gdybyśmy mieli wziąć słowa pana Sanders’a dosłownie – „(modlitwa) jest życiodajnym oddechem chrześcijanina i jego codziennym powietrzem” – dla wielu chrześcijan oznaczałoby to śmierć z uduszenia już jakiś czas temu. A jest to zawstydzające, skoro wszędzie dokoła jest tyle tlenu! Ale, jako brat w Chrystusie, nie jestem tu po to, żeby ganić, ale aby po prostu przywołać nas do życia modlitwy i osobistej społeczności z Bogiem.

Fundamentalnie, przychodzimy do Boga w modlitwie, ponieważ pragnieniem naszego nowego serca jest społeczność z Nim, uwielbianie Go i szukanie Jego chwały. To nie „chleb” jest głównym powodem, dla którego podążamy za Nim w modlitwie, ale uwielbienie( Jan 6: 25-40). Pomimo tego, Jego dobrodziejstwa stają się dla nas realne przez Ducha, podczas gdy zagłębiamy się w rozważaniu Biblii i w modlitwie. Właśnie tutaj często doświadczamy Jego zwycięstwa nad grzechem, tym strasznym „wrogiem u wrót”. To jest jedna z myśli przewodnich Pawła w Liście do Filipin 4: 6-7.

4:6 Nie troszczcie się o nic, ale we wszystkim, w modlitwie i błaganiach z dziękczynieniem, powierzcie prośby wasze Bogu. 4:7 A pokój Boży, który przewyższa wszelkie zrozumienie, strzec będzie serc waszych i myśli waszych w Chrystusie Jezusie.

W tym fragmencie Paweł daje nam dwa polecenia: jedno pozytywne i jedno negatywne, – do którego, na szczęście, dołącza ekscytującą obietnicę. W tej małej kapsułce zawarta jest Boża praktyczna mądrość do radzenia sobie z niepokojem, to jest, jak uniknąć chodzenia w złudzeniu, że Twój niebieski Ojciec jest niekompetentny i nie wie, jak rozprawiać się ze złem w twoim życiu. Czy nie jest to jednym z głównych źródeł niepokoju – przekonanie, że nasz Bóg po prostu nie wie, co robi? On być może wie, jak rozwiązać finansowe wpadki innych ludzi, ich rodzicielskie koszmary, stresy związane z pracą, itd., ale po prostu nie może zarzucić swoich ramion mocy wokół mojej beznadziejnej sytuacji. W przeciwieństwie, Jezus powiedział, byśmy nie zamartwiali się z powodu naszych pytań, problemów, potrzeb, ponieważ nasz Ojciec wie, czego potrzebujemy, jeszcze zanim Go o to poprosimy (Mat. 6: 25-34). Arthur Sommers Roche powiedział kiedyś: „ Niepokój jest cienką strużką strachu, cieknącą przez nasz umysł. Zachęcony, drąży kanał, do którego ściekają wszystkie inne myśli.”

Tak więc, Paweł nakazuje nam, abyśmy przestali kłaniać się zmartwieniu, rzucając się, by odpowiedzieć na każde jego skinienie. Zmartwienie jest jak typowy dwulatek – trzyma cię rozbudzonego nocami, powtarza nieskończoną ilość razy prośby o to, co zabronione i jest pełne nieograniczonej energii, zawsze żądające, byś mu odpowiedział. Ale niepokój nie jest więcej panem nad tobą, jeżeli jesteś w Jezusie Chrystusie; jesteśmy teraz niewolnikami najwyższego Boga pokoju. Grzech z jego wyciągniętymi parzydełkami, został ucięty mieczem. Przyjdź, dziel w łupach twojego Króla! Apostoł mówi: „nie martw się!”

Jednak Boża mądrość, odzwierciedlona w tym urywku Pisma, nie jest jedynie negatywna, ale również pozytywna. Nie jest nam dane jedynie przykazanie: „nie rób”, ale także „rób”. Uwzględnione jest nie tylko „zdejmowanie”, ale również „zakładanie”. I tutaj właśnie wkracza kolejne przykazanie Pawła. Nie mamy jedynie odrzucić niepokój, jak splamiony kawałek ubrania, ale mamy modlić się o wszystko do Boga. Dlaczego nie uczynisz tego swoim zwyczajem, zaczynając od dzisiaj, by z pokorą zbliżać się do Boga i odsłaniać przed nim serce? Dzisiaj, podczas gdy spędzasz czas na pracy lub wypoczynku, powiedz mu o troskach twego serca, zranieniach, obowiązkach i niepokojach. On chce cię wysłuchać. „Wszelka troskę waszą złóżcie na niego, bo on ma o was staranie” (1 Piotra 5: 8). Nie żyj dłużej tak, jak gdyby On się nie troszczył i jakby nie mógł zrobić nic w twojej sytuacji. Przyjdź do tronu łaski i znajdź miłosierdzie oraz przyjmij łaskę ku pomocy w czasie potrzeby. (Hebrajczyków 4: 16). Zwróć szczególną uwagę na obietnicę, która towarzyszy, jak wierna Collie, temu przykazaniu. Kiedy przynosimy wszystkie rodzaje modlitw i próśb do Niego z dziękczynieniem – On obiecuje strzec naszych serc pokojem –„nie brakiem wrogości, ale obecnością pokoju”.

Czy zauważyłeś tę intrygującą obietnicę? Pokój, Boży pokój i harmonia – tutaj uosobione pod postacią Rzymskiego żołnierza – zajmą swoje miejsce u drzwi twego serca i umysłu, broniąc wstępu twoim wrogom, burząc ustawiczne nagabywania zmartwień i zmieniając trajektorię ciągłej rzezi ich ognistych pocisków. Ten dzień będzie inny! Dzisiaj będzie dzień, w którym twoje doświadczenie Bożego pokoju przewyższy wszelkie ludzkie zrozumienie. „Pan, Bóg pokoju” Bunyan’a został oficjalnie osadzony w mieście Duszy Człowieka, a harmonia objęła rządy.

Poddaj się więc Bogu pokoju i wzywaj imienia Pana z wdzięcznością i z różnego rodzaju uwielbieniem, prośbami i błaganiem. W ten sposób odetniesz wszelkie zasoby i wsparcie twojemu wrogowi. Chociaż dźwięk Marsza Trosk będzie brzmiał w twoich uszach, a wojna rozszaleje się dokoła, jednak niepokój nie wejdzie do środka. Pokuj oddali go u drzwi. Wylej swoje serce przed Panem, wyrażając „ najpiękniejszą muzykę, która dociera do Majestatu na wysokości”. W żaden sposób nie poniesiesz porażki, ponieważ Bóg da ci „dziwny pokój”, przez który zwyciężysz. Nie będzie żadnego „potoku” zmartwienia, jak powiedział Roche, ale to, co się zaczęło jako „strużka”, wkrótce samo wyschnie. Dlatego Boży pokój, doświadczony przez przywilej modlitwy, nie jest strażnikiem naszych ciał, ale naszym osobistym „strażnikiem serca”! Pozwól mu dzisiaj walczyć!

Related Topics: Prayer, Devotionals